Reklama
Reklama
Reklama
Głupiec wkroczył do wypalonej kaplicy w poszukiwaniu jedynego łowcy nagród, który przekroczył bramy samego Piekła. Dobywszy swojego „zbawiającego dusze sześciostrzałowca”, zażądał przeprawy, by odebrać duszę, do której Piekło nie miało prawa. Locke, rozparty leniwie przy ołtarzu, obracał w poczerniałych od piekielnego ognia palcach stopioną szpilę. Uśmiechnął się szeroko. „Bez urazy, przyjacielu, ale to, co martwe, powinno martwym pozostać”.