Reklama
Reklama
Reklama
Lady Bel'Veth z Ponurego Dworu prowadzi świat żywych ku ostatnim żniwom. Wszystko na jej drodze najpierw dojrzewa, a potem gnije — prawdziwa pleśniejąca uczta dla jej wielkiej paszczy. Ona i jej rój chitynowych dzieci pożerają letnie zbiory, pozostawiając po sobie jedynie gnijące resztki. Jesień jest piękna, ale jest też dowodem na to, że głodu natury nie da się zaspokoić.