Reklama
Reklama
Reklama
Za ołtarzem otwiera się droga do Piekła. Mężczyzna z szerokim uśmiechem na twarzy mówi: „To, co martwe, powinno martwym pozostać”. Może i ma rację, ale Akshan nie przyszedł tu prosić o pozwolenie. Przybył po swoje i nic go nie powstrzyma — ani prawo, ani śmierć, ani żaden prawiący kazania łowca nagród, któremu wydaje się, że kontroluje tę drogę. Akshan wymierza pistolet prosto w ten uśmiech i odciąga kurek.